Strona główna Polityka Pierwsze sondażowe wyniki wyborów w Holandii

Pierwsze sondażowe wyniki wyborów w Holandii

1121
0
PODZIEL SIĘ
Mark Rutte i Geert Wilders byli głównymi przeciwnikami / Foto. Wikimedia

Centroprawicowa Partia Ludowa na rzecz Wolności i Demokracji (VVD) premiera Marka Ruttego zdobyła w środę najwięcej mandatów w wyborach parlamentarnych – wynika z pierwszych sondaży exit poll. VVD ma zająć 31 ze 150 miejsc w izbie niższej. Partia na rzecz Wolności Geerta Wildersa (PVV) zdobyła 19 mandatów. Do parlamentu weszło 11 partii.

Pierwsze miejsce zajęła centroprawicowa Partia Ludowa na rzecz Wolności i Demokracji (VVD) premiera Marka Ruttego, ale jej stan posiadania zmniejszy się z obecnych 40 do 31 mandatów. Po 19 mandatów mają teraz mieć antyislamska Partia na rzecz Wolności (PVV) Geerta Wildersa, Apel Chrześcijańsko-Demokratyczny (CDA) i centrowi Demokraci 66 (D66).

W porównaniu ze stanem dotychczasowym ugrupowania te zdobyły odpowiednio o 7, 6 i 7 miejsc więcej.

Aż 16 zamiast dotychczasowych 4 mandatów zapewniła sobie Zielona Lewica (GL), natomiast Partia Socjalistyczna (SP) będzie mieć w izbie niższej 14 przedstawicieli czyli o jednego mniej niż dotąd.

Współrządząca obecnie wraz z VVD Partia Pracy (PvdA) doznała znacznej porażki, tracąc 26 z 35 posiadanych dotąd mandatów. Wyprzedza ją teraz również protestancka Unia Chrześcijańska (CU) z 6 mandatami zamiast dotychczasowych pięciu.

Stan posiadania proekologicznej Partii na Rzecz Zwierząt (PvdD) zwiększy się z dwóch do pięciu deputowanych.

3 mandaty będzie mieć nadal konserwatywna Polityczna Partia Protestantów (SGP) – tyle samo co debiutujące w wyborach proimigracyjne ugrupowanie Denk (Pomyśl).

Listę reprezentowanych w izbie niższej partii zamyka z dwoma mandatami utworzone dwa lata temu antysystemowe Forum na Rzecz Demokracji.

Foto: NOS

Wyjątkowo w tym roku liczenie głosów będzie się odbywać ręcznie. Pierwsze częściowe wyniki spodziewane są o godzinie 23.30.

Przedwyborcze sondaże wskazywały, że w parlamencie znajdzie się nawet 13 partii. Wszystko dlatego, że wystarczy w wyborach uzyskać 1 procent głosów, by zdobyć choćby jeden mandat poselski.

Wcześniej centralna komisja wyborcza informowała o rekordowej frekwencji. O 19.15 wyniosła ona 69 procent. Pięć lat temu o tej samej porze, wynosiła 60 procent. Dane te potwierdzały wcześniejsze zapowiedzi ekspertów, że będą tłumy głosujących, gdyż obywateli zmotywuje ostatni kryzys dyplomatyczny między władzami w Ankarze i Hadze.

W wyborach głosować mogło blisko 13 milionów Holendrów. Otwarte było prawie 9 tysięcy lokali wyborczych. Punkty głosowania wyznaczono nawet na dworcach kolejowych i lotniskach.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ