Strona główna Wiadomości Wyrok w sprawie sikania w samolocie linii Wizz Air

Wyrok w sprawie sikania w samolocie linii Wizz Air

433
0
PODZIEL SIĘ
Foto - Pixabay

Węgierskie linie lotnicze Wizz Air pozwały pasażera, który podczas lotu załatwił swoją potrzebę w tylnej części kabiny samolotu. Korporacja lotnicza domagała się odszkodowania w wysokości 25 tysięcy złotych. Jednak prawomocny wyrok jest zaskakujący. Sąd uniewinnił mężczyznę.

Zdarzenie miało miejsce kilka lat temu na pokładzie samolotu lecącego z Budapesztu do Eindhoven. Pod koniec lotu, jeden z pasażerów postanowił skorzystać z toalety. Niestety obsługa samolotu nakazała mu powrót na miejsce i zapięcie pasów, ze względów bezpieczeństwa podczas lądowania toaleta została zamknięta. Pasażer został poinformowany, iż będzie mógł z toalety skorzystać za kilka minut na lotnisku w Eindhoven. Mężczyzna jednak nie miał zamiaru czekać na wylądowanie samolotu, nie wiele myśląc, ściągnął spodnie i wysikał się w tylnej części kabiny samolotu, w okolicach kuchni.

Linie lotnicze (Wizz Air) postanowiły całe zdarzenie opowiedzieć w sądzie, domagając się zadośćuczynienia ponad 25 tysięcy złotych (5778€ za skażone jedzenie i napoje + 85€ za dodatkowe sprzątanie maszyny + 100€ za dezynfekcję). Jednak prowadzący sprawę sędzia uznał, iż pasażer jest niewinny, gdyż działał w stanie wyższej konieczności, a dłuższe przetrzymywanie moczu mogło mieć dla niego negatywne konsekwencje zdrowotne. W takiej sytuacji pracownicy linii powinni mu zezwolić na skorzystanie z toalety. Z zeznań pasażera wynikało, że chciał się załatwić wcześniej, ale myślał, że wytrzyma do lądowania samolotu. Mocno się jednak przeliczył. Nie zachowywał się też arogancko ani chamsko w stosunku do obsługi, był raczej zawstydzony całą sytuacją.

Sprawa ciągnęła się w węgierskich sądach dość długo i dopiero teraz wydano prawomocny wyrok, który okazał się dość zaskakujący. Czy oznacza to, że toalety w samolotach powinny być otwarte w każdym momencie lotu?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ